Budyń czy kisiel idealnie wpisują się w dziecięcą tęsknotę za słodkościami. Ta tęsknota pozostaje w nas, ludziach dorosłych i stąd tak trudno oprzeć się pokusie. Najlepsze są oczywiście domowe desery.
Do dzisiejszego budyniu nie dodawałam żółtek, nie ma to aż tak wielkiego wpływu na wygląd, ani smak, zmieniają się wartości odżywcze. Podana ilość skrobi była jeszcze odrobinę za duża i dolałam dodatkowo jakieś 120 ml mleka, może być także woda. Budyń wyszedł trochę rzadszy niż waniliowy, czyli tego dodatkowego płynu mogło być mniej. Kakao wystarczy tyle, ile podałam (miałam akurat taką resztkę w opakowaniu). Skrobię i kakao wstępnie zalałam w oddzielnych garnuszkach niewielką ilością zimnego mleka i dokładnie rozmieszałam.
Składniki:
1 l mleko + 100-120 ml
1 cukier waniliowy (42 g)
1 łyżka cukier kryształ
1 łyżka masło, miękkie
53 g kakao
60 g skrobia ziemniaczana
Wykonanie:
Odważyć skrobię i kakao w oddzielnych naczyniach. Dolać do nich po tyle zimnego mleka, by dało się te proszki dobrze rozmieszać.
Resztę mleka wlać do odpowiednio większego garnka, wsypać cukier i cukier waniliowy. Podgrzewać na małym palniku kuchenki, rozmieszać cukier. Do ciepłego mleka dodać miękkie masło, ma się całkowicie stopić. Zagotować krótko.
Dokładnie wymieszane kakao wlać do garnka, zagotować.
Ponownego wymieszania wymaga także skrobia, która zapewne osiadła już na dnie naczynia. Wlać ją do budyniu, stale mieszając. Masa zacznie tężeć, w razie potrzeby dolać odrobinę płynu (mleko, woda). Gotowe.
Budyń można rozlać do kubeczków i delektować się gorącym lub poczekać do jego wystygnięcia.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz