Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obiadowe itp.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obiadowe itp.. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 lutego 2026

Remontowe gotowanie

Dwudaniowy obiad da się ugotować mając do dyspozycji jedynie czajnik bezprzewodowy, mikrofalówkę i air fryera. To fakt, sprawdzony w naprawdę trudnych, remontowych warunkach. Czajnik służył do przygotowania wrzątku, a ten z kolei do sporządzenia zup. W mikrofalówce można wszystko odgrzać, ale też ugotować warzywa. Do odgrzewania nadaje się także frytkownica, jednak głównie smażyłam w niej mięsa, wędliny, ziemniaki. Bardzo przydały się domowe mrożone gołąbki, roladki i pulpety z mielonego mięsa, kiszona kapusta i ogórki, marynowane buraczki, ajwar z papryki i bakłażanów, puszki z fasolką szparagową.

Gołąbki, roladki z mielonego mięsa i malutkie pulpeciki po rozmrożeniu odgrzewałam w mikrofalówce lub w szufladzie air fryera (najczęściej).

Ziemniaki smażyłam we frytkownicy, na programie do frytek. Zauważyłam, że większa ilość ziemniaków dobrze się upiecze, jeśli wcześniej skropić je w misce dość obficie oliwą z oliwek lub olejem rzepakowym tłoczonym na zimno. Dobrej jakości oliwa i wspomniany olej wybitnie podbijają smak. Ziemniaków nie trzeba obracać w połowie czasu, chyba że jest ich w szufladzie dużo. W razie konieczności, gdyby były twardawe, da się je dosmażyć. Nie ma większego znaczenia jak pokroimy kartofle, mogą być frytki, ale mogą być to dowolne cząstki, grubsze plastry itp. Znaczenie ma natomiast odmiana ziemniaków. Te kupowane luzem często są mieszanką różnych odmian i do końca nie wiadomo, które kiedy będą gotowe.

Pod koniec smażenia ziemniaków, na jakieś 8-10 minut, dorzucałam do szuflady ponacinane kawałki kiełbasy, bardzo ładnie się piekły, były później wyjątkowo smaczne. Tyle samo czasu wystarczy do odgrzania upieczonych wcześniej porcji kurczaka. Czasem wstawiałam też mały kubeczek z tłuszczem, na przykład ze smalcem, by się przy okazji odgrzał.

Surowe ćwiartki lub pałeczki kurczaka marynowałam wcześniej przynajmniej 2-3 godziny (oliwa lub olej rzepakowy tłoczony na zimno, sos sojowy, ocet balsamiczny lub jabłkowy, świeży imbir, suszony czosnek niedźwiedzi, suszona mięta zielona, świeża natka pietruszki, mielony czarny pieprz, sól, miód). Następnie mięso smażyłam w air fryerze (program do pałeczek kurczaka) i ewentualnie przedłużałam smażenie o 10 minut. Dopiero później smażyłam osobno ziemniaki na programie do frytek. Mięso nie wystygnie zamknięte w szklanych pojemnikach czy w termosach obiadowych, ostatecznie wystarczy je dorzucić na ostatnie minuty do ziemniaków.

Wygodnym rozwiązaniem okazało się wykorzystanie puszek z fasolką. Po jej odcedzeniu i odgrzaniu w mikrofalówce usmażyłam kiełbaski i po dodaniu kiszonych ogóreczków danie było gotowe.

By przygotować zupę potrzebny był wrzątek z czajnika bezprzewodowego i uparowane w mikrofalówce (maksymalna moc) warzywa. Podstawa zupy to pokrojony cały por i marchewka. Zalałam je niewielką ilością wody, nakryłam naczynie pokrywką z otworami i grzałam 2 x po 5-6 minut. Po tym czasie przełożyłam je do garnka, zalałam wrzątkiem, doprawiłam do smaku i gotowe. Raz dodałam do zupy couscous (nie trzeba go gotować), raz fasolę z puszki, ale może być też konserwowy groszek czy ciecierzyca. Świetnie sprawdza się brokuł, podzielony na mniejsze cząstki bez problemów ugotował się w mikrofalówce. Dla podbicia smaku warto dodać do zupy trochę tłuszczu, na przykład roztopionego smalcu lub jakieś resztki sosu pieczeniowego. Opcjonalnym dodatkiem jest śmietana i ewentualnie coś do lekkiego zakwaszenia.

Gotowanie w ekstremalnych warunkach zawsze jest wyzwaniem. To wieloetapowa praca, wymaga odpowiedniej organizacji, trwa nieco dłużej niż tradycyjne gotowanie, jednak warto próbować. Beztłuszczowa frytkownica idealnie nadaje się do przygotowania drugiego dania dla czterech dorosłych osób. Nam szczególnie zasmakowały opiekane w niej cząstki ziemniaków, robimy je niemal codziennie.





niedziela, 21 września 2025

Gulasz ze świeżą papryką czerwoną

Gulaszu miało być dużo, dlatego objętość wypełniają jabłka, cebula i papryki. Wszystko ma wysoką wartość odżywczą, posiłek z dodatkiem wybranej kaszy na pewno każdemu wystarczy. Zamiast kaszy można podać dowolne pieczywo, najlepiej domowe, oczywiście. Alkohol nie jest dodatkiem koniecznym. Soku z kapusty wystarczy nawet pół szklanki. Gulasz jest bardzo smaczny, marynata i niestandardowe dodatki robią swoje. Podaję go z kaszą pęczak i jogurtem do popicia. Do jogurtu wkroiłam trochę świeżego koperku. Nam smakują również maślanka i kefir. Latem chętnie piliśmy z tym daniem schłodzony podpiwek. 

Składniki:

1,8 kg - łopatka wieprzowa
4 szt. - cebula
3 szt. - jabłka
5 szt. - papryka czerwona słodka
1 szklanka - sok z kiszonej kapusty, opcjonalnie
1/3 szklanki - czerwone wino półsłodkie lub wytrawne / cydr, opcjonalnie
1 garść tymianek suszony, u mnie cytrynowy
sól, pieprz
0,5-1 l bulion (do zrobienia sosu)
3 widelce czubate - mąka wymieszana z wodą lub śmietaną (do zabielenia i zagęszczenia)

Marynata:

9 łyżek - olej rzepakowy tłoczony na zimno
3 łyżki - sos sojowy, ciemny
2 łyżki - ocet balsamiczny
3 łyżeczki czubate - musztarda sarepska
2 łyżeczki czubate - papryka słodka wędzona
½ łyżeczki - sól
2 łyżeczki - cukier
3 łyżki czubate - kminek miażdżony (lub lekko zmielony)
7 ząbków - czosnek, sprasowany

Przygotowanie:

Mięso pokroić w średniej wielkości kostkę, wymieszać z marynatą, nakryć miskę i odstawić na minimum 3 godziny do lodówki, można marynować całą noc.

W tym czasie umyć papryki, usunąć gniazda nasienne, przekroić wzdłuż na pół lub na ćwiartki, każdą posmarować olejem i wkładać partiami do kosza frytkownicy beztłuszczowej.

Wybrać program do smażenia frytek, ale każdorazowo skrócić czas do 10-12 minut.

Wyjąć papryki do miski, nakryć ją folią lub szczelną pokrywką i zostawić, by się papryki dobrze sparzyły.

Zdjąć z papryk skórkę. Pokroić kawałki na dowolnej wielkości kostkę.

Gdy upłyną trzy godziny do dużego garnka wlać trochę oleju, włożyć mięso i dusić je 40-60 minut na średnim ogniu. Początkowo nie mieszać, mięso nie przywrze do dna, a wydzieli się mniej wody. Dopiero po około 5-10 minutach zamieszać drewnianą łyżką, powtarzać mieszanie co jakiś czas.

Później wsypać pokrojoną cebulę. Wymieszać i dusić pod przykryciem.

Po chwili dodać paprykę pokrojoną w sporą kostkę. Wymieszać, dusić.

Jabłka ze skórkami zetrzeć na dużych oczkach tarki i dodać do mięsa. Wymieszać, dusić.

Opcjonalnie dolać sok z kiszonej kapusty. Wymieszać, dusić.

Doprawić do smaku solą, pieprzem, wsypać suszony tymianek, można też dodać majeranek. Zioła rozetrzeć w dłoniach. Opcjonalnie dolać wino, tylko trochę. Wymieszać i dusić na małym ogniu do niepełnej miękkości mięsa. Zanim gulasz wystygnie, mięso zdąży zmięknąć.

Dolać bulion, tyle, by było z czego zrobić sos, i by nam tego sosu wystarczyło dla wszystkich. Wymieszać, zagotować. Sos można także zrobić oddzielnie.

Na koniec zagęścić / zabielić poprzez dodanie mąki wymieszanej z wodą lub śmietaną. Wymieszać.









niedziela, 31 sierpnia 2025

Pulpeciki wieprzowe z koperkiem

Pulpeciki smakują wyśmienicie, nawet marudne dzieci zjadają je chętnie, szczególnie z sosem koperkowym. Są też wyjątkowo podzielne – jemy po dwie kulki do drugiego dania i tym sposobem starcza nam ich na wiele obiadów. Porcjujemy, mrozimy i w każdej chwili mamy niemal gotowy posiłek. Z podanych ilości składników otrzymałam 67 pulpecików. Koperek dodawany do masy powinien być drobno pokrojony, szczególnie łodyżki, które też wykorzystujemy.

Składniki:

2 kg mięsa
w tym około 1300 g szynki wieprzowej i około 700 g boczku świeżego
2 cebule, średnie
5 ząbków czosnku
3 jajka
1 pęczek koperku świeżego
3 łyżki bułki tartej
sól, pieprz do smaku
mąka do obtoczenia
olej do smażenia

Przygotowanie:

Obrać cebule i czosnek. Pokroić drobno koperek.

Mięso oczyścić, z boczku odkroić skórę.

Mięso i boczek zmielić wraz z cebulami i czosnkiem.

Dodać jajka. Mieszać całość do uzyskania kleistości.

Dodać tartą bułkę i na koniec koperek. Wymieszać.

Doprawić do smaku solą i pieprzem. Można dodać jeszcze inne przyprawy i świeże zioła. Sprawdzi się tutaj też musztarda.

Po wymieszaniu schłodzić na chwilę masę, w tym czasie przygotować na przykład tacki na pulpeciki, miseczkę z mąką, blaszkę czy inną formę wyłożyć folią aluminiową lub papierem do pieczenia, posmarować je lekko olejem. Papier czy folia nie są konieczne, ale dobrze zabezpieczają przed ewentualnym przypaleniem metalowej powłoki.

Z masy mięsnej odważyć porcje na przykład po 35 g.

Formować kulki, każdą dobrze obtoczyć w mące. Układać obok siebie na tacce, na talerzu.

Na dwóch patelniach rozgrzać olej, można ewentualnie dodać łyżkę masła.

Smażyć kuleczki z każdej strony do zrumienienia ich powierzchni. Usmażone odkładać na tackę.

Wszystkie pulpety przełożyć jedną warstwą na blaszkę, którą następnie należy zakryć folią aluminiową.

Wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec 60 minut w temperaturze 170° C z termoobiegiem, bez grzania góra-dół. Rzeczywista temperatura przy takim ustawieniu będzie o około 20° C wyższa.

Po upieczeniu pulpety wyjąć z piekarnika, lekko uchylić folię i zostawić przynajmniej do częściowego wystudzenia.

Przełożyć do lodówki, na blaszkach lub w szklanych pojemnikach.

Wystudzone pulpety można porcjować i mrozić w woreczkach do pakowania próżniowego. Po rozmrożeniu łatwo je odgrzać na parze, w mikrofalówce, we frytkownicy beztłuszczowej. Sos przygotowuje się oddzielnie.

Można je też od razu po usmażeniu przełożyć do sosu, na przykład pieczarkowego, koperkowego estragonowego czy śmietankowego i dusić w nim jakieś pół godziny. Pulpety są gotowe do podania lub jak poprzednio można je wystudzić (bez sosu) i zamrozić. Tak przygotowane nieznacznie różnią się smakiem od pieczonych, jedne i drugie są wyśmienite.




niedziela, 13 lipca 2025

Bób gotowany

Bób to ciekawa i smaczna sezonowa przekąska, można go przyrządzać na różne sposoby. Dzisiaj był bób gotowany, jedliśmy go z bułką tartą przesmażoną na oleju rzepakowym. My nie obieramy nasion bobu ze skórki, to doskonałe źródło błonnika i szkoda ją wyrzucać. Młody bób ma miękką skórkę.  

Składniki:

500 g bobu
1 łyżeczka cukru
½ łyżeczki soli
olej rzepakowy
bułka tarta

Wykonanie:

Bób przepłukać na sicie pod bieżącą zimną wodą.

Do garnka wlać litr wody, wsypać cukier, zagotować. Wsypać bób i gotować około 6 minut, starszy nieco dłużej. Na minutę przed końcem gotowania wsypać sól, wymieszać. Czytałam również, że soli się wrzątek od początku, bób ma wtedy odpowiedni smak, kolor i konsystencję.

Miękki bób odcedzić i ponownie krótko przelać na sicie zimną wodą.

Okrasić przesmażoną bułką, lekko zrumienioną. Wymieszać i podawać ciepłe. W razie potrzeby można jeszcze doprawić do smaku solą.

Następnym razem przygotowałam bób nieco inaczej i chyba miał bardziej urozmaicony smak. Do gotującej się wody dodałam łyżeczkę cukru i trzy łyżeczki octu, którego później zupełnie się nie wyczuwa, ale nie jestem pewna czy rzeczywiście utrwala zielony kolor. Bób gotował się sześć minut. Po odcedzeniu przelałam go zimną wodą i osoliłam, gdyż wcześniej o soli zapomniałam. Teraz przesmażyłam na oleju mniejszą cebulę i dwa ząbki czosnku. Osobno przesmażyłam trochę bułki tartej. Po dodaniu wszystkiego do nasion wystarczyło wymieszać zawartość garnka. Część bobu odgrzewaliśmy później w mikrofalówce, na powierzchnię ziaren nałożyłam trochę masła. I w tej wersji bób jest wyśmienity. Dla dekoracji można posypać posiekanym koperkiem. 





Do odgrzania w mikrofalówce
dodajemy na górę trochę masła.







czwartek, 3 lipca 2025

Fasolka po bretońsku inaczej

Potrawę robi się bardzo szybko z fasoli i ciecierzycy w puszkach. Wystarczy jeszcze przesmażyć cebulę, czosnek, trochę boczku i wędliny, dodać suszonych lub świeżych ziół, wlać passatę, doprawić do smaku i ewentualnie zabielić sos śmietaną z mąką. Można też dolać część wody pozostałej po odsączeniu strączków (aquafaba), a nawet całą, jeśli danie okaże się za gęste. Podawać na ciepło z dowolnym pieczywem.

Wykorzystanie puszek ze strączkami to bardzo wygodne rozwiązanie. Moim zdaniem nie jest to żywność wysokoprzetworzona, ale można mieć zastrzeżenia do opakowań, a szczególnie do wyściółki ich wnętrza. Wydaje się jednak, że jeśli kupujemy puszki rzadko, to nasze organizmy na tym nie ucierpią. Lepszą opcją będą suche nasiona, namoczone wcześniej przez całą noc.

Składniki:

4 puszki fasoli białej
1 puszka ciecierzycy
boczek wędzony
wędlina np. 3 kawałki kiełbasy śląskiej
1 butelka passaty pomidorowej
trochę śmietany z mąką do zabielenia
do doprawienia: sól, pieprz, opcjonalnie papryka czerwona słodka (mielona), kminek, majeranek, tymianek, cząber, oregano, bazylia.






czwartek, 1 maja 2025

Babeczki ziemniaczane 2

Szuflada frytkownicy ma dość małą pojemność, dlatego dla większej rodziny może lepiej nagrzać piekarnik (termoobieg) i wykorzystać dużą blaszkę z dołkami, albo małe pojedyncze silikonowe foremki. Babeczki można upiec wcześniej, wystudzić i odgrzewać tyle, ile ich potrzebujemy. Muszę stwierdzić, że te babeczki mają u nas przyszłość, nadają się idealnie jako drugie danie, na przykład z sosem pieczarkowym. W zasadzie mięso nie jest już potrzebne. Kefir czy jogurt do popicia i obiad gotowy. Poniżej szczegóły dotyczące przygotowania.

Posiekałam w rozdrabniaczu:

· porządną garść kiszonej mieszanki warzyw (biała rzodkiew, fenkuł, marchew)
· 3 ziemniaki - jeden większy, dwa średnie
· kilka płatów ogórków marynowanych w zalewie curry
· 1 sporą cebulę
· 1 ząbek czosnku
· kilka różyczek brokuła.

Następnie:

· Posiekałam nożem świeże zioła z balkonowej uprawy – oregano, lubczyk, tymianek cytrynowy.
· Pokroiłam w kosteczkę 4 plastry wędliny (średniej wielkości krążki).

Do tego dodałam:

· 1 jajko
· 2-3 łyżki mąki pszennej
· sól i pieprz do smaku.

Mąki wsypałam tylko tyle, by się składniki połączyły po wymieszaniu całości. Dość gęstą masę przełożyłam do silikonowej foremki z siedmioma dołkami. Dołki natłuściłam oliwą. Zostało mi trochę ciasta, akurat na dwa placki, usmażyłam je na patelni.

Poprzednim razem babeczki piekłam w air fryerze 25 minut / 170° C, po wyjęciu z foremki musiałam je dopiec na ruszcie 7 minut. Dzisiaj znów piekłam podobnie (25 minut / 170° C), ale przełożyłam je później na papierową tackę i dopiekłam jeszcze 10 minut. Należy uważać podczas wyjmowania i przekładania babeczek, są początkowo delikatne. Najlepiej chwilę odczekać.











niedziela, 30 marca 2025

Pieczarki do mrożenia

Kupiłam dwa rodzaje pieczarek – promocyjne i w normalnej cenie. Promocyjne były dobrej jakości, zrobiłam z nich wyśmienity sos. Do mrożenia wzięłam jednak te droższe, bez jakichkolwiek uszczerbków w wyglądzie, dopiero co dostarczone do sklepu.

Często radzi się, by pieczarki i inne grzyby najpierw umyć, zblanszować od 1 do 3 minut we wrzątku, osuszyć i dopiero mrozić. Moje grzyby były czyste i suche, ich moczenie nie miałoby sensu. Na wszelki wypadek sprawdziłam czy jednak gdzieś nie zostało trochę ziemi, przetarłam kapelusze papierowym ręcznikiem. 

Pół kilograma grzybów przekroiłam na pół i ułożyłam w Airfryerze, ustawienie - 200° C / 10 minut pracy. Po tym czasie z pieczarek odparowała znaczna ilość wody (ale nie całkowicie), ich skórka była trochę pomarszczona, nie były jednak przesuszone. W takiej postaci zamknęliśmy je w dwóch woreczkach do pakowania próżniowego. Podczas pakowania trzeba uważać na wydostającą się z grzybów wodę i wyłączyć urządzenie zanim płyn dotrze do spawu. 

Drugie 500 g pokroiłam inaczej – trzonki w plastry, kapelusze na pół i dopiero dalej na cztery grubsze kawałki. W takiej postaci zapakowaliśmy je próżniowo, tu już nie ma żadnych problemów. 

Jedne i drugie grzyby od razu trafiły do zamrażarki, gdzie zamierzałam je przetrzymać maksymalnie 2-3 miesiące (można dłużej). Grzybów przed ponownym użyciem nie trzeba rozmrażać, od razu dodaje się je do potraw.

PO JAKIMŚ CZASIE

Jedno opakowanie pieczarek (250 g) smażonych we frytkownicy już po miesiącu użyłam do zrobienia sosu. Najpierw na oleju zeszkliłam cebulę pokrojoną w kostkę. Teraz włożyłam zamrożone grzyby, a po kilku minutach dolałam gorącą, przegotowaną wodę. Można wlać bulion lub rosół. Doprawiłam sos solą, pieprzem, szczyptą cukru i chwilę całość gotowałam. Pieczarki dały wyśmienity smak, sos już był rewelacyjny. Dorzuciłam trochę posiekanego zielonego koperku, na koniec zostało tylko całość zabielić mąką rozprowadzoną w śmietanie i ponownie zagotować. 

Przygotowanie sosu zajęło dużo mniej czasu niż zazwyczaj, grzyby nie wymagały bowiem żadnej obróbki. I to najbardziej podoba mi się w kuchni – można sobie wcześniej tak wszystko zorganizować, by później niewiele robiąc móc szybko podać na stół smakowity posiłek.





sobota, 22 marca 2025

Babeczki ziemniaczano - kapuściane z air fryera

Placki ziemniaczane mogą być smażone, pieczone na płaskim grillu, suchej patelni lub na blasze dawnej kuchni np. węglowej. Poniżej wersja pieczona we frytkownicy beztłuszczowej, tym razem jako babeczki. Ciasta starczyło akurat do 7 dołków foremki. Babeczki dopiekłam po wyjęciu, gdyż boki wydawały się zbyt jasne, mogły być surowe. Następnym razem dodam do ciasta także świeże zioła, choćby koperek. Dzięki tym nietypowym muffinkom mieliśmy bardzo smaczną kolację. Rada: Dołki napełniać po włożeniu foremki do szuflady. Do babeczek można przygotować jakiś sos na bazie jogurtu typu greckiego lub podać ze zsiadłym mlekiem, maślanką, kefirem.

Gdyby zamiast kapusty dodać do ziemniaków smażony boczek, cebulkę, to wyjdzie coś jak babka ziemniaczana, tyle że porcjowana. Można to podać z surówką / sałatką warzywną (błonnik), parowanym lub kiszonym brokułem, kalafiorem itp.

Składniki:

3 ziemniaki, większe
1 cebula
1 ząbek czosnku
2-4 łyżki mąki pszennej
1-2 garście kapusty kiszonej
1 jajko
Sól, pieprz
Olej do smarowania foremki

Wykonanie:

Obrać ziemniaki, cebulę i czosnek.

Odcisnąć z soku trochę kiszonej kapusty, najlepiej domowej, takiej z wieloma dodatkami warzywnymi.

Ziemniaki i cebulę pokroić na mniejsze kawałki, dodać czosnek i zmielić wszystko w dowolnym rozdrabniaczu (nóż śmigiełko). Tylko tyle, by wszystkie wrzucone kawałki zostały posiekane. Pod koniec mielenia wbić jajko, masa będzie się lepiej przemieszczała.

Wyjąć masę z rozdrabniacza, dodać kapustę, wsypać mąkę. Wymieszać. Jeśli ciasto jest zdecydowanie zbyt rzadkie, dodać mąkę. Ciasto nie ma być sztywne.

Doprawić solą i pieprzem.

Dołki posmarować olejem.

Foremkę włożyć do szuflady urządzenia. Nakładać łyżką ciasto, z czubkiem. Włączyć frytkownicę. Ustawienia: 170° C / 25 minut.

Ostrożnie wyjąc babeczki z dołków (obrócić foremkę), ustawić je na ruszcie lub na dnie szuflady i krótko dopiec. Ustawienia: 170° C / 7 minut.









wtorek, 5 listopada 2024

Pieczeń z łopatki wołowej

Postanowiłam upiec mięso w wolnowarze, gwarantującym długi czas obróbki w niskiej temperaturze. Można to zrobić także w piekarniku. 

Piękny kawałek chudego mięsa posmarowałam marynatą (resztę też wlewamy) i wstawiłam do lodówki na całą noc. Następnego dnia wystarczy mięso związać sznurkiem, by zachowało zwarty kształt, oprószyć solą i pieprzem, ewentualnie obsmażyć dość mocno na patelni (ja nie smażyłam), a następnie włożyć do misy wolnowaru na warstwę pokrojonej cebuli. Wlewamy też całą pozostałą marynatę, nie jest tego dużo z podanych ilości składników. Dla większej rodziny marynaty robimy więcej, by zrobionego na koniec sosu wystarczyło dla wszystkich. Ustawienia wolnowaru: poziom wysoki, 6 godzin.

Mięso można marynować dłużej, nawet 3 dni, ale wymaga wtedy obracania co jakiś czas. Pod koniec pieczenia warto dolać czerwonego wina. Sos zrobimy zagęszczając wszystko śmietaną wymieszaną z mąką. A jeśli marzy się nam pieczeń na przykład na święta, to oprócz soli i pieprzu dodajemy również cynamon, imbir, kilka goździków, może trochę kardamonu i anyżu.

Pieczeń wyszła bardzo smaczna. W wolnowarze można ją piec dłużej, będzie jeszcze bardziej miękka. Natomiast sos nie do końca nam odpowiadał – był zbyt kwaskowy i trzeba go było dosłodzić cukrem. Zamiast tego najlepiej wlać słodkie czerwone wino, ewentualnie trochę miodu do marynaty. Następnym razem dam też mniej octu balsamicznego, najwyżej 1 łyżkę. Jednak przy długim marynowaniu ten ocet będzie ochraniał mięso, trzeba to mieć na uwadze. Ocet można zastąpić musztardą, jest delikatniejsza. 

Upieczony kawałek ważył 730 g, czyli ubyło 520 g. Bardzo dużo. Im mniejszy kawałek będzie pieczony, tym więcej strat. Kupiłam mięso po 45 zł za kilogram, ubytek kosztuje więc ponad 23 zł. Nie opłaca się. Może trzeba było jednak mięso obsmażyć, może wtedy straty byłyby mniejsze.  

Składniki

1250 g łopatki wołowej
2 cebule
Sól, pieprz (po 1 płaskiej łyżeczce)

Marynata:
5 łyżek octu balsamicznego
2-3 łyżki sosu sojowego (ciemny)
4 łyżki oleju rzepakowego
2 ząbki czosnku (sprasowane)
1 łyżka cebuli suszonej (opcjonalnie)
Olej do smażenia mięsa (opcjonalnie)









czwartek, 29 sierpnia 2024

Klopsiki warzywno - mięsne

Niemal z wszystkiego można coś smacznego i zdrowego wyczarować. Dzisiaj z balkonowej uprawy dodałam do mięsa małe buraczki wraz z liśćmi. Plus cebulę, czosnek, marchewkę, cukinię, świeże i suszone zioła (natka pietruszki, rozmaryn, curry, mięta, tymianek cytrynowy, oregano, bazylia) a także imbir, chili, paprykę ostrą, paprykę słodką, paprykę wędzoną, cynamon, sól, pieprz, tartą bułkę, płatki owsiane, jajka oraz składniki nietypowe – kiszony seler naciowy. i trochę mleka w proszku. Mleko podobno powoduje, że mięso jest suchsze i bardziej ścisłe, poprawia się też smak. Po wymieszaniu formowałam kulki o wadze około 153 g, ale mogą być większe, gdyż warzyw jest w nich więcej niż mięsa. Świetnie uzupełni smak koper włoski lub świeży koperek, ja o nich zapomniałam. Kulek w niczym nie obtaczałam, za to po ułożeniu ich w blaszce na górę wycisnęłam trochę ketchupu. Zostały mi dwie porcje masy mięsno-warzywnej, zapiekłam ją w szklanym żaroodpornym naczyniu. Zlałam na koniec naturalny sos, który wydzielił się podczas pieczenia. Wystarczy go zagęścić, ewentualnie jeszcze zabielić śmietaną i gotowe. Klopsiki będą również smaczne na przykład z sosem koperkowym, z dodatkiem kiszonych warzyw, np. buraczków, kapusty i innych. . 

Składniki (ilości orientacyjne):

670 g mięsa mielonego (łopatka wieprzowa)
2 cebule, średnie, zmielone
5 ząbków czosnku, zmielone
3 buraczki (botwinka w całości)
1 marchewka, większa
seler naciowy kiszony, mała miseczka
2 cukinie
zioła świeże i suszone
4 łyżki tartej bułki
3 łyżki płatków owsianych zwykłych
3 łyżki mleka w proszku, opcjonalnie
2 jajka
przyprawy
ketchup

Wykonanie:

Zmielić mięso, cebulę i czosnek.

Dodać wszystkie suche zioła i inne przyprawy. Dokładnie wymieszać, wręcz wymasować aż do uzyskania kleistości masy.

Posiekać buraczki z liśćmi, marchewkę i wszystkie świeże zioła, dodatkowo można je wrzucić do dowolnego rozdrabniacza z obrotowym nożem. By siekanie przebiegało sprawnie warto dolać do pojemnika urządzenia odrobinę oleju.

Cukinie obrać i zetrzeć na grubych oczkach tarki, odcisnąć nadmiar soku. W zasadzie też je można posiekać w rozdrabniaczu.

Połączyć wszystkie składniki, dodać jajka, tartą bułkę, płatki owsiane, opcjonalnie także mleko. Wydawało mi się, że może korzystnie podbić smak kotlecików, ale nie jest konieczne. Doprawianie do smaku jest sprawą indywidualną i można dodać co się chce.

Formować kulki o wadze 153-160 g. Układać je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Na górę każdej kulki wycisnąć ketchup.

Odkrytą foremkę wstawić do nagrzanego piekarnika i zapiec klopsiki. Piec 1 godzinę w temperaturze 180° C, z termoobiegiem (bez grzania góra/dół). Obok blachy zmieściło mi się jeszcze małe żaroodporne naczynie z resztą masy.









niedziela, 28 lipca 2024

Zapiekanka z cukinią i ziemniakami

To bardzo smaczna zapiekanka warzywna z niewielką domieszką mięsa. Przypomina babkę ziemniaczaną lub pasztet, można ją przygotować z tego, co akurat mamy w domu. Zamiast mięsa może być przesmażony boczek lub kiełbasa, bez mięsa też będzie smaczna. Kto chce jednak mięsa dodać więcej, to polecam upieczone / ugotowane i posiekane ćwiartki kurczaka. Pomidory suszone nie są konieczne, dodałam takie bez zalewy (suche). Nie cięłam nowej natki pietruszki, wykorzystałam pietruszkowo – czosnkowy dip, który dopiero co robiłam. Keczup na powierzchni ciasta daje na koniec ciekawy smak. Zapiekanka nie jest ścisła, ale się nie rozpada i daje się kroić. By przypominała pasztet trzeba by składniki bardziej rozdrobnić - drobniej posiekać, zetrzeć na najmniejszych oczkach tarki, zmielić maszynką do mięsa lub zblendować chociaż groszek (opcjonalny produkt). Moja domowa konserwa mięsna to łopatka w passacie pomidorowej (połowa słoika o pojemności 500 ml). Z cukinii i ziemniaków zapomniałam odlać wydzielający się płyn, dlatego zapiekanka jest dość wilgotna. Mogłam dodać więcej mąki, jednak jej nadmiar niekorzystnie zmienia smak, dlatego zrezygnowałam z tego rozwiązania. W sumie wilgotność nam nie przeszkadza. Jemy zapiekankę do chleba i do obiadu, zazwyczaj na zimno, ale da się ją odgrzewać.

Składniki:

4 cukinie
5 ziemniaków, większe
3-4 cebule
5-6 ząbków czosnku
1 garść pomidorów suszonych
1 puszka groszku konserwowego
½ szklanki bułki tartej
5 jajek
4 łyżki mąki pszennej
1 łyżka mąki ziemniaczanej
keczup do posmarowania
½ słoika domowej konserwy mięsnej
olej do smażenia
pieprz, sól, koperek, natka pietruszki, zioła prowansalskie, oregano

Wykonanie:

Dwie foremki (jedna większa, druga typowa do pieczenia chleba) wyłożyć papierem do pieczenia. Włączyć piekarnik – 180° C, grzanie góra / dół.

Otworzyć puszkę groszku.

Pokroić drobniej pomidory suszone.

Czosnek przecisnąć przez praskę.

Posiekać trochę świeżego koperku i natki pietruszki.

Obrać cukinie, ziemniaki, cebule, czosnek.

Ziemniaki na chwilę zalać zimną wodą.

Trzy cebule pokroić w kostkę, zeszklić je na rozgrzanym oleju. Odstawić.

Cukinię, ziemniaki i jedną cebulę zetrzeć na dużych oczkach tarki (maszynką) lub inaczej rozdrobnić. Z cukinii i ziemniaków odlać nadmiar wody.

Dodać mięso, jajka, mąki, tartą bułkę, groszek, suszone pomidory, przesmażoną cebulę, czosnek, natkę pietruszki, koperek, sól, pieprz, zioła prowansalskie (lub inne), oregano. Można wykorzystać świeże zioła, bez twardych łodyżek, same listki.

Wymieszać wszystko dokładnie, przełożyć do foremek. Powierzchnię ciasta posmarować keczupem.

Wstawić do nagrzanego piekarnika. Nie przykrywać foremek, gdyż z masy powinna w części odparować woda.

Piec 60 minut w temperaturze 180° C, grzanie góra – dół, bez termoobiegu. Po godzinie wyłączyć grzanie, ale zostawić foremki w piekarniku na około 30 minut, przy lekko uchylonych drzwiczkach. Następnie schłodzić babkę na kratce, bez foremek, na koniec włożyć ją do lodówki.













Cukinia smażona

Lubimy cukinię na surowo, kiszoną, marynowaną, zapiekaną na pizzy, poniższa wersja też jest ciekawa. Nam wydała się trochę zbyt tłusta, ale to smaczna propozycja, szczególnie na zimno z dodatkiem gęstego jogurtu czy śmietany. Dip zrobiłam zbyt słony, trzeba uważać, bo zioła także dają pewną słoność. W sosie widziałabym jogurt, lekkie zakwaszenie sokiem z cytryny też może się sprawdzić. Cukinię można kroić w krążki i panierować (mąka, jajko z tartym parmezanem, tarta bułka). Można też pociąć ją w słupki, panierować i smażyć we frytkownicy beztłuszczowej (bez panierki robi się wodnista).

Składniki:

2 małe cukinie
3 jajka
Mąka, bułka tarta
Żółty ser, starty
Sól, pieprz, słodka papryka mielona, świeża natka pietruszki, czosnek siekany, zioła prowansalskie suszone;
oliwa / olej,

Wykonanie:

Cukinie umyć, osuszyć. Pokroić wzdłuż w niezbyt grube plastry.

Zbyt długie plastry przekroić na pół, przełożyć do szklanego naczynia, osolić, popieprzyć, wymieszać dokładnie. Nakryć pojemnik i odstawić do marynowania na 20 minut.

W tym czasie przygotować 2 pojemniki do panierowania.
1. Bułka tarta i mąka.
2. 3 jajka, sól, pieprz, czerwona papryka, natka pietruszki, starty żółty ser.

Płaty cukinii obtoczyć w mące z bułką.

Następnie przełożyć cukinię do masy jajeczno – serowej, nakładać ją widelcem na plasterki, wystarczy z jednej strony, bo z drugiej i tak się coś przylepi.

Smażyć na patelni z obu stron na rumiano.

Przełożyć na talerz i podawać z kwaśną, gęstą śmietaną, z jogurtem, z dowolnym dipem, w którym można zanurzać kawałki cukinii.

Dip – propozycja

Posiekać natkę pietruszki. Posiekać czosnek lub przecisnąć go przez praskę.

Dodać zioła prowansalskie, sól, pieprz, dolać oliwę z oliwek lub olej rzepakowy. Można ewentualnie dodać trochę soku wyciśniętego z cytryny. Wymieszać.